Krótka odpowiedź brzmi: tak, ponowne podgrzewanie mleka matki jest bezpieczne, ale można to zrobić tylko raz. Odgrzewanie niszczy dobre bakterie i składniki odżywcze znajdujące się w mleku matki. Również to samo mleko najlepiej odgrzać w ciągu czterech godzin, ponieważ bakterie z ust dziecka mogłyby je zanieczyścić.
Obecnie produkowane mleko dla niemowląt doskonale zastępuje mleko matki. Produkowane jest w większości ze specjalnie zmodyfikowanego mleka krowiego, tak by jak najbardziej przypominało naturalny pokarm. Tego rodzaju mieszanki modyfikuje się także z tego powodu, że mleko krowie jest niezdrowe dla małego dziecka.
Mleko matki - jak się zmienia. Tuż po porodzie pojawia się tzw. siara. To pierwsze i zarazem najbardziej odżywcze mleko, które dostaje dziecko. Zazwyczaj jest ono gęste i ma intensywną żółtą barwę. Jest bogate w białko oraz przeciwciała. Zawiera również hormony, enzymy, czynniki wzrostu, witaminy i składniki mineralne.
Naturalnym lekiem na katar jest również odciągnięty pokarm matki (pomoże wpuszczenie dziecku strzykawką po 2 ml mleka do każdej dziurki). Do czyszczenia noska dziecka można również używać gumowej gruszki lub specjalnego aspiratora do nosa. Inhalacje na katar to kolejny sprawdzony sposób na zapchany nos. Do stosowania inhalacji
. #561 ja to bym się raczej nie zdecydowała narażać dziecka na takie "ustawianie" , mnie kazali iść do kręgarza bo mały był próżnociągiem wyciągany i żeby mu sprawdził czy kręgi szyjne ok ale jakoś nie widze powodów do takiej wizyty przecież widze że podnosi głowę i rusza nią na boki , a że akurat u położnej nie chciał tego robić , to może taki kaprys miał ;-) reklama #562 co do jedzenia - moja mała też slabo ostatnio je. Jak ma dłuższą przerwę, np śpi 5 h u mnie w chuście, to potrafi zjeść 150, a w ciągu dnia to ledwo 100, czasami 50, 60 a czasami tylko 30. Za to w nocy ładnie je i ładnie śpi (odpukać...) dziunka24. Gość #563 Bura, Madziek pocieszylyście mnie . Normalnie dobrze Passi mowila "Witamy w klubie niejadka" :-) Moja przed chwilą zjadła 100 ml i spi jak zabita. Odpuszczam karmienie o 24 00 to jest bez sensu-ona i tak mi wtedy zjada max 40 ml. Poprostu nie da się jej dobudzić, a na śpiocha ona nie umie jeść. Jak ma o tej 24 00 jesc 40 ml to ja dziękuję-jej się nie daję wyspać i sama niepotrzebnie się budzę jak z tego karmienia połowa ląduje w śliniaku.... Czy wasze dzieci jak zjedzą np o 20 00 same budzą się na kolejne karmienie? Czy Wy je wybudzacie na siłę ? Nie ma sensu budzic. Dziecko samo wie najlepiej kiedy jest glodne Tiaaaaaaa, moja Sonia też ostatnio "mało" zjadła... zamiast 200ml wypija 160ml RAZ w życiu obudziłam Sonie na karmienie i dostałam ochrzan od mojej mamy Na co przyklasnęła nasza lekarka - NIGDY nie należy budzić dziecka na karmienie - czy to dzień czy noc. - jak naprawde bedzie głodne to mur beton da o tym znać ...i co? nie przewijasz go wtedy tylko takiego po karmieniu kładziesz spać? Ja nie przewijam cala noc. Zakladam pieluche po kapieli (ok 20), mala zasypia i spi tak do 6 rano. No chyba ze zrobi kupke (co zdarza sie przewaznie o tej 6-8), to wtedy wiadomo ze przewijam. Poza tym zauwazylam ze wcale w nocy duzo nie siusia. Pielucha rano moze ma 1-2 siuski, nie jest ciezka. Kasiiula oj jak bardzo pocieszyłaś mnie twoim postem o słabym jedzeniu i wyginaniu się przy jedzeniu Twojego synka. U mnie to samo, jak ładnie jadł wcześniej tak teraz coś dziwnego, wyginanie, wykręcanie itd. W nocy tak mi niespokojnie spi, że szok no ale wyeliminuję nabiał. Wczoraj natomiast już w ogóle coś dziwnego się działo jak go chciałam uśpic, wyginal sie na moich rekach a jak go polozylam u nas w lożku (jak co noc ) to zaczelo sie takie mocne wymachywanie raczkami i nogami i szybki oddech jakby chcial gdzies pobiec. Juz nie wiedzialam co mu: zmienilam pampersa, poluzowalam go, zdjęlam druga warstwe ubranka moze mu za goraco, dalam pic, dalam jesc (przy butli jak machal konczynami ze szok) byl okrutnie niespokojny, az sie przerazilam. Na koniec uglaskalam mowilam cichym glosem wlaczylam suszarkę usnal. Moze to spowodowane jest tym, ze zaczal bardzo intensywnie rozmawiac i moze pod koniec dnia musi odreagowac emocje????? Moja mama..............wysyla mnie z małym do kobiety która "ustawia" bo twierdzi, że mały jest usunięty Ja sama w młodości się usuwałam obojczyk itd no ale ja małego nie zaniosę tam bo boję sie ze mu krzywdę zrobi. Ja sama mam często wywalone kręgi i chodzilam na nastawianie, no ale z małym w życiu nie pójdę. Wiem, że kiedyś się to robiło, no ale.... Piszcie piszcie dziewczynki, że Wasze małe też takie niepsokojne bo byc może to naturalne zachowanie naszych pociech. Eee, ja tam bym nie ryzykowala Nie ryzykowalabym "uszkodzenia" wlasnego dziecka. #564 Ja do niedawna zmieiałam pieluszkę w nocy ale odkąd mąż kupił nam rozmiar 3 są jakies nowe na reklamie twierdzą, że przetrzymuje 12h tak więc zmieniam pieluszkę ok 22-23 i dopiero ok 8-jest dosyc cięzka, zaznaczam, że w nocy karmię tylko cycem musi się cholerka najadac sporo-a ja głupia twierdzę, że nie mam pokarmu . Ale coś mały mi ciężko spi w nocy, zastanawiam się czy to moze moj tlusty cyc nocny mu przeszkadza, bo po cycu i butli wieczornym śpi do ok 24 lub 1 lub 2 normalnie w miare spokojnie a po cycku po jakimś czasie zaczyna się przeginac przez sen i sie zastanawiam czy jest moze niedojedzony no ale sam mi cycka puszcza, czy ten cyc mu przeszkadza ma bardzo delikatny zoladeczek a podobno mleko nocne jest bardziej kaloryczne i ma wiecej glukozy czy diabli wiedza co. Dzis sprobuje w nocy wcisnac mu butelke bez cycka zobaczymy czy bedzie poprawa. A może odreagowuje dzień? dziunka24. Gość #565 Ja do niedawna zmieiałam pieluszkę w nocy ale odkąd mąż kupił nam rozmiar 3 są jakies nowe na reklamie twierdzą, że przetrzymuje 12h tak więc zmieniam pieluszkę ok 22-23 i dopiero ok 8-jest dosyc cięzka, zaznaczam, że w nocy karmię tylko cycem musi się cholerka najadac sporo-a ja głupia twierdzę, że nie mam pokarmu . Ale coś mały mi ciężko spi w nocy, zastanawiam się czy to moze moj tlusty cyc nocny mu przeszkadza, bo po cycu i butli wieczornym śpi do ok 24 lub 1 lub 2 normalnie w miare spokojnie a po cycku po jakimś czasie zaczyna się przeginac przez sen i sie zastanawiam czy jest moze niedojedzony no ale sam mi cycka puszcza, czy ten cyc mu przeszkadza ma bardzo delikatny zoladeczek a podobno mleko nocne jest bardziej kaloryczne i ma wiecej glukozy czy diabli wiedza co. Dzis sprobuje w nocy wcisnac mu butelke bez cycka zobaczymy czy bedzie poprawa. A może odreagowuje dzień? A moze to jest cos innego? Sa rozne fazy snu, jedna z nich to taka, w ktorej snimy i wtedy kazdy z nas , dzieci rowniez , rusza sie, mruga oczami, kreci itp itd. Moze on wtedy sni? Joasia ma tak samo. Na poczatku ma bardzo lekki sen, kreci sie i mozna ja latwo obudzic, potem spi jak kamien i orkiestra deta by jej nie ruszyla, a pozniej wlasnie zaczyna snic i ciagle sie wierci. A zmieniasz mu pozycje w nocy? Czy spi ciagle na tym samym boku/plecach/brzuchu? Moze mu niewygodnie? Ja zmieniam Asi boki, choc ona i tak zawsze uklada sie po swojemu, ale w ciagu jednej nocy spi roznie, raz na plecach z glowka po lewej stronie, raz na plecach z glowka po prawej a czasem nawet chwile pospi na ktoryms z boków. No i jeszcze jedna sprawa. Moze mu za goraco? Moja Asia wtedy zaczyna sie wiercic, chrumkac, trzec nos i oczy przez sen. Robi tak tez jak ma zapchany nosek. #566 ulenka, moja tak ma,ze jak lezy to macha rekami i nozkami, jak wiatrak czasami sie przy tym zlosci, ale nie zawsze. teraz z kolei lezy kolo mnie na lozku, zasnela i zaraz sie obudzila taka przestraszona. i co chwile ja glaszcze i uspokajam, a ona sie zaraz znowu przebudza z takim wciagnieciem powietrza i przerazonymi oczkami i zaczyna ciagnac smoka jak oszalala. #567 Ja do niedawna zmieiałam pieluszkę w nocy ale odkąd mąż kupił nam rozmiar 3 są jakies nowe na reklamie twierdzą, że przetrzymuje 12h tak więc zmieniam pieluszkę ok 22-23 i dopiero ok 8-jest dosyc cięzka, zaznaczam, że w nocy karmię tylko cycem musi się cholerka najadac sporo-a ja głupia twierdzę, że nie mam pokarmu . Ale coś mały mi ciężko spi w nocy, zastanawiam się czy to moze moj tlusty cyc nocny mu przeszkadza, bo po cycu i butli wieczornym śpi do ok 24 lub 1 lub 2 normalnie w miare spokojnie a po cycku po jakimś czasie zaczyna się przeginac przez sen i sie zastanawiam czy jest moze niedojedzony no ale sam mi cycka puszcza, czy ten cyc mu przeszkadza ma bardzo delikatny zoladeczek a podobno mleko nocne jest bardziej kaloryczne i ma wiecej glukozy czy diabli wiedza co. Dzis sprobuje w nocy wcisnac mu butelke bez cycka zobaczymy czy bedzie poprawa. A może odreagowuje dzień? ulenka ja zauwazylam ze moj ignas zasypia jak kamien (najedzony i suchy) jak go klade na brzuszku, sprobuj go ulozyc na brzuszku, poklep po pleckach poglaszcz moze zadziala, odkad igi spi na brzuszku (tylko!) w nocy zasypia ok budzi sie np dzisiaj o 3, potem o 6, z czego ciesze sie jak nienormalna bo wczesniej bylo co 2 godziny pobudka moze ma dosc pleckow twoj synek, mnie tez by bolay ciagle na nich lezac;-) #568 ulenka, moja tak ma,ze jak lezy to macha rekami i nozkami, jak wiatrak czasami sie przy tym zlosci, ale nie zawsze. teraz z kolei lezy kolo mnie na lozku, zasnela i zaraz sie obudzila taka przestraszona. i co chwile ja glaszcze i uspokajam, a ona sie zaraz znowu przebudza z takim wciagnieciem powietrza i przerazonymi oczkami i zaczyna ciagnac smoka jak oszalala. A nie ma przypadkiem kataru?? Moja tez tak robi jak ma katar i nie moze zlapac oddechu przez zapchany nosek. Wyglada wtedy jakby sie czegos mocno wystraszyla. Dokladnie tak jak twoja. #569 Ja do niedawna zmieiałam pieluszkę w nocy ale odkąd mąż kupił nam rozmiar 3 są jakies nowe na reklamie twierdzą, że przetrzymuje 12h tak więc zmieniam pieluszkę ok 22-23 i dopiero ok 8-jest dosyc cięzka, zaznaczam, że w nocy karmię tylko cycem musi się cholerka najadac sporo-a ja głupia twierdzę, że nie mam pokarmu . Ale coś mały mi ciężko spi w nocy, zastanawiam się czy to moze moj tlusty cyc nocny mu przeszkadza, bo po cycu i butli wieczornym śpi do ok 24 lub 1 lub 2 normalnie w miare spokojnie a po cycku po jakimś czasie zaczyna się przeginac przez sen i sie zastanawiam czy jest moze niedojedzony no ale sam mi cycka puszcza, czy ten cyc mu przeszkadza ma bardzo delikatny zoladeczek a podobno mleko nocne jest bardziej kaloryczne i ma wiecej glukozy czy diabli wiedza co. Dzis sprobuje w nocy wcisnac mu butelke bez cycka zobaczymy czy bedzie poprawa. A może odreagowuje dzień? Mysle podobnie jak DZIUNKA, zmieniaj pozycje w trakcie spania, sprawdz czy nie jest za cieplo/zimno czy nie uwieraja go ciuszki . ;-) Jak moja mala zaczyna sie tak wiercic to zmieniam jej pozycje, czasami daje herbatki i to w sumie pomaga. reklama #570 Moja córa wczoraj i dziś zwariowała. Nie chcę chwalic dnia przed zachodem słońca, ale zjadła o 20 00 110 ml, o 5 00 110 ml, a o 8 00 130 ml- normalnie szok Wczoraj też dość duzo jadła. Pewnie wie , że matka nagadała na nia na forum i postanowiła sie zmienić :-) Nadzieja matka głupich
Rekomendowane odpowiedzi Zgłoś odpowiedź WITAM MAM TAKIE PYTANIE CZY MOŻLIWE JEST UZYSKANIE RECEPTY NA MLEKO MODYFIKOWANE PO 1 ROKU ŻYCIA DZIECKA DZIECKO MA SKAZĘ BIAŁKOWĄ ZAŚWIADCZENIE OD ALERGOLOGA JEST LEKARZ PEDIATRA POWIEDZIAŁ ŻE TYLKO DO ROKU CZASU MLEKO JEST REFUNDOWANE ALE MOŻE JEST JAKIEŚ INNE WYJŚCIE Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Nie podawać dziecku mleka? Dziecku zazwyczaj powinno wystarczyć to mleko które dostanie od matki. Takie mleko jest dla niego najlepsze. Na prawdę nie warto podawać małemu rozwijającemu się organizmowi produktów modyfikowanych... Mleko wcale nie jest tak zdrowe jak się wydaje ani ludziom tak potrzebne jak zostało to nam wmówione.. A już szczególnie to modyfikowane.. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Może zapytaj innego lekarza, ale skoro pediatra tak powiedział to pewnie nie jest po roku już refundowane. I nie przejmuj się głupim gadaniem ludzi. Nie zawsze można karmić piersią i nie zawsze służy to dziecku. Poza tym mleko matki jest najbardziej wartościowe do 8 miesiąca. Cytuj Kocha się nie za cokolwiek, ale pomimo wszystko kocha się za nic. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi
#1 Witam, Żonie cofnęło się mleko i było go co raz mniej. Herbatki laktacyjne pomagały zaledwie troszkę. Obecnie na dobę maksymalnie upuści 200ml a maluszek (prawie 4 miesiące) 150ml pije jednorazowo Dostaje niestety oczywiście w tej sytuacji mleko modyfikowane Bebilon pepti1 (ponieważ ma skazę białkową). Aby miał to zdrowe i dobre mleko matki, to po prostu dostawał albo osobno, albo jak nie dużo się upuściło to do modyfikowanego. Zastanawiamy się nad odstawieniem całkowicie mleka matki z racji niewielkich ilości. Czy ktoś z Was był w podobnej sytuacji? Czy w takim przypadku lepiej faktycznie odstawić mleko matczyne czy próbować choć trochę upuścić i również dać? reklama #2 Ale dlaczego odciągać?Dlaczego nie przystawiać dziecka bezpośrednio do piersi?No,chyba,że już nie ,jak możecie,to mleczko mamy jak mnie przynajmniej do wprowadzenia innych #3 Nawet jeśli miała to by być kropelka mleka matki-warto!:-)Nie wiem, czy dziecko nie chce ssać z piersi, bo jeśli tak, to dodać do modyfikowanego. Ale wygodniej z piersi. Poza tym-im częściej się przystawia, tym więcej mleczka się produkuje. Wiem, że nie jest łatwo, ale się da. Koleżanki mały po 2 tyg tylko jedzenia modyfikowanego z butli (tak go w szpitalu nauczyli) zaczął pić z piersi. Najlepiej jednak poradzić się lekarza, lub udać do poradni laktacyjnej (powinna być w szpitalu lub jeśli są fundusze zamówić prywatnie), która pokaże co i jak, żeby było mleczko. Herbatki pić dalej i jak najczęściej przystawiać/odciągać:-) #4 Nie z piersi, ponieważ tego mleczka jest bardzo mało niestety - 30, czasem 40ml w dodatku raz na parę godzin. Poradnia laktacyjna w szpitalu? O tym nie słyszeliśmy, a u lekarza byliśmy i przepisał mleko modyfikowane po prostu :/ Również chcielibyśmy aby maluszek dostawał jak najdłużej mleko mamusi. Muszę się dowiedzieć o tą poradnię laktacyjną. Dziękuje za odpowiedzi. #5 Ale jeśli tylko chce ssać,to przystawiajcie do piersi,niech ssie jak najwięcej,bo to pobudza laktację,nawet,jeśli się wydaje ,że pierś jest pusta,zawsze te parę kropel chociaż więcej ,częściej dziecko ssie,tym więcej mleczka się przystawic do piersi przed każdym karmieniem,zawsze troszkę wypije,resztę doje z butli. A ten wasz lekarz...dziwny...nawet nie próbował pomóc... #6 Dokładnie ja się tylko podpisze. Przystawiac jak najeczesciej i najlepiej na "głodzie". To pobudz produkcje mleczka. Czasem wydaje się, że piersi sa puste, bo sa miekkie ale to normalne, mleczko w nich jest. No i mnie nigdy nie udało się odciagnac tyle mleka ile Małe pożerały jak piły cycusia. Wydawało się, ze mleka niewiele a głodomory się najadały. I starszy i teraz młodszy. no i nawet jak trzeba dokarmiac to jak najdłuzej dawać choćby odrobine mleczka mamy. #7 Ja się męczyłam z przystawianiem- niunia mnie biła i płakała a ssac nie chciała. Potem ściągałam pokarm to wypijała z butli ale to były takie ilości ze jeszcze w szpitalu dostawała sztuczne mleko... W końcu przeszłam na tylko sztuczne bo własnego ledwie ledwie a jak matka zestresowana to dziecko również Moi dentyści ( wszak oboje po studiach medycznych, poza tym biegali ze swoim malenstwem po wszelkich lekarzach) przeszli błyskawicznie na sztuczne mleko, bo jakiś profesor im powiedział że albo jedno albo drugie... Teraz jest "trend" na karmienie piersią. Ja jestem dzieckiem Humany, moja Małgonia jest dzieckiem Humany... Teraz po raz drugi w ciągu roku ma katar tak że nie mam już wyrzutów sumienia że dziecko bedzie miało słabą odpornośc przez brak mojego mleka. reklama #8 Ja laktatorem nigdy nie umiałam ściągnąć więcej niż 30 ml a mimo to karmiłam córcię prawie 20 miesięcy - to znak, że mleko robi się w momencie ssania. Kiedyś ktoś ładnie to określił - piersi są produkcją mleka a nie hurtownią Tak więc, wg mnie jeśli chce się karmić piersią to trzeba dzieciątko przystawiać na żądanie - laktacja sama się unormuje Oczywiście były momenty, kiedy wydawało mi się, że tego mleka mam za mało, że mała się nie najada bo pomimo "wiszenia" na cycu się darła, jakby było jej mało - ale takie sytuacje zdarzały się rzadko - podejrzewam, że były to tak zwane skoki, kiedy dziecko rosło i jego potrzeby się zwiększały. Wtedy była częściej przy piersi i laktacja się dostosowała do potrzeb malucha. Dążę do tego, że tak naprawdę nie jesteśmy w stanie stwierdzić ile tego mleka mamy w piersiach, tego nie widać gołym okiem - a często takie właśnie mamy myślenie.
Dzień dobry... Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało. Ania Ślusarczyk (aniaslu) Zaloguj Zarejestruj Dzisiaj Dzień Ojca i z tej okazji zapraszam cię do wysłuchania rozmowy, której bohaterem jest Patrick Ney. Psycholog, doradca rodzicielski, tata dwóch córeczek, urodzony w Anglii, co w tej historii ma również znaczenie ;) Posłuchaj rozmowy Natomiast o 17:00 zapraszam Cię na live z Agnieszką Hyży - porozmawiamy o rodzicielstwie, macierzyństwie i oczywiście o ojcostwie. O tym co robić z "dobrymi radami". Dołącz reklama Starter tematu magra0 Rozpoczęty 28 Lipiec 2016 Tagi aspirator katar zatkany nosek #1 Jak w temacie. Co lepsze aspirator czy zwykła gruszka? A może jakieś domowe sposoby, żeby maleństwu lepiej się oddychało? reklama #2 jezeli karmisz piersia to masz najlepsze lekarstwo, troche mleka matki na lyzeczke i do nostka, albo lepiej jak masz zakrapiacz to sprawniej idzie, a do sciagania baboli nosefrida w aptekach albo w necie, katar u nas znika po 1 dniu, zamiast mleka matki mozna roztwor soli emser ale to wysusza troche sluzowke #3 Hope czyli zamiast kropli do nosa dajesz mleko? #4 Maść majerankowa - smarować pod noskiem. Odciągac tyle żeby nie przeszkadzało w oddychaniu. Bo jak za każdym razem wszystko się wyczysci to znów będzie napływalo żeby nawilzac śluzówke - info od lekarza. Woda morska. Aromactiv. Natluszczanie płynną parafiną. Jak się ma inhalator to można też zrobić inhalacje. My to robiliśmy, katar był już dwa razy, drugim razem byliśmy w szpitalu bo było zapalenie oskrzeli tez. #5 Potwierdzam, mleko mamy do noska najlepsze (również na zaczerwienione oczka lekarz nam zalecal); z aspiratorem i gruszka trzeba uważać żeby nie uszkodzić śluzówki noska, odciągnąć tak ja wcześniej zauwazono, tylko to co utrudnia oddychanie i jest już w samym nosku. Maść majerankowa pod nos tez jest ok. U mnie też genialna rzeczą jest woda morska w sprayu do nosa. #6 A no i oklepywanie, żeby nie poszło na oskrzela. #7 Wszystko się zgadza, tylko, że maść majerankową można stosować powyżej 1 roku życia. Regularne odciąganie wydzieliny plus nawilżanie śluzówki. U nas woda morska lub roztwór soli fizjologicznej. #8 Hope czyli zamiast kropli do nosa dajesz mleko? tak daje zamiast kropli, mleko jest bakteriobojcze, potwierdzam ze tez do oka-nawet starszemu zakropilam jak mu lzawily, jest to super srodek i dziala bardzo szybko, maly tez mial zaropiale oczko, zakropilam 2 razy i wszystko przechodzi #9 Maść majerankowa, jak już wcześniej ktoś napisał. Oprócz tego pilnować żeby powietrze w pokoju nie było suche i żeby dziecko w miarę możliwości dużo przebywało w pozycji pionowej. To zalecenia lekarza, które słyszałam zazwyczaj przy katarze syna nam to zupełnie wystarczyło żeby katar minął po kilku dniach reklama #10 na katar leku nie ma, mozna tylko ułatwiac dziecku zycie, wlasnie odciaganiem aspiratorem, psukaniem wodą morską, nawilzaniem powietrza, a tak żeby odszedł jak ręką odjął to niestety się nie da
mleko matki na katar forum